piątek, 19 lutego 2016

RECENZJA KOSMETYKÓW DO PIELĘGNACJI CZĘŚĆ 2.



Witajcie : )  Dziś, zgodnie z obietnicą, pragniemy przedstawić Wam drugą część kosmetyków do pielęgnacji, które używamy na co dzień.


I.  WŁOSY.


1. SALON anti hair loss, CeCe of Sweden, 500 ml. Profesjonalny szampon z mleczkiem kokosowym i biotyną. Zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje wzrost nowych.

-  wzmacnia osłabione włosy
- hamuje wzmożone wypadanie i pobudza wzrost nowych
- mleczko kokosowe odżywia, wygładza, dodaje blasku
- przywraca włosom miękkość i zdrowy wygląd.

Powyższe podpunkciki to zapewnienia producenta jakie są zawarte na butelce szamponu. Słysząc dobre opinie o firmie CeCe, zakupiłam ten szampon w promocyjnej cenie w Super Pharm. Użyłam go dopiero tylko 2 razy, więc nie mogę jeszcze stwierdzić czy faktycznie ma właściwości zapobiegające wypadaniu włosów. Jednak po umyciu włosy rzeczywiście były miękkie w dotyku i puszyste.





  1. RACIDAL Szampon wzmacniający do włosów osłabionych i wypadających, Farmona, 330 ml.

Szampon ten używam ze względu na to, iż zmagam się ze zbyt intensywnym wypadaniem włosów,  oraz zniszczonymi końcówkami. Szampon ten zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitaminę B5 i Inulinę z cykorii. Niestety, powoduje plątanie się włosów i bez nałożenia odżywki od razu po myciu się nie obędzie.




  1. Serum wzmacniające BIOVAX A+E, L’biotica, 15 ml.

Serum zakupiłam by zabezpieczać końcówki włosów przed rozdwajaniem.  Jestem szczerze zachwycona tym specyfikiem bo naprawdę działa ; ). Rozdwojonych końcówek jest znacznie mniej od kiedy go używam. Odrobinę serum rozprowadzam na końcówkach i po całej długości po umyciu. Zapach także ma ładny a opakowanie z pompką ułatwia dozowanie.





II. TWARZ.


  1. Effaclar Duo+ , La Roche-Posay, Krem i żel do twarzy.

Korzystając z promocji w Super Pharmie  krem Effaclar kupuję w zestawie z żelem do twarzy i mini tonikiem w prezencie. Zmagam się z cerą trądzikową i stosowałam już mnóstwo produktów do mycia i kremów przeciwtrądzikowych. Jednakże Effaclar używam już 2 tubkę i jestem nim zachwycona. Większość ,,problemów” na twarzy zniknęła, niespodziewani goście^^ pojawiają się sporadycznie. Jednak krem posiada 2 minusy : wysusza przy dłuższym stosowaniu, no i cena również jest dość wysoka. Natomiast żel do mycia twarzy także spełnia swoje zadanie, nie podrażnia, oczyszcza, ma przyjemny zapach, jest bardzo wydajny. Polecam :)




  1. Tonik normalizujący do twarzy, Pharmaceris, 200 ml.

Działa antybakteryjnie, reguluje wydzielanie sebum. Jest to mój ulubiony tonik do twarzy. Nie podrażnia, delikatnie oczyszcza, cera się nie świeci. Zapach również ma przyjemny.





  1. Oczyszczające mleczko micelarne 3w1 do demakijażu Program360° , Eveline Cosmetics.

- Składniki aktywne 360°: bioHyaluron Comple, olejek z awokado, Evermat, PHYTOCellTec- roślinne komórki macierzyste, witamina E

Niestety, mleczko do demakijażu nie przypadło mi do gustu lecz mam zamiar zużyć je do końca. Słabo spełnia swoje zadanie, ponieważ przy pełnym makijażu oczu troszkę trzeba się namęczyć by ładnie wszystko zmyć. 



  1. Masełko do ust  Lip Butter Carmel Cream,  NIVEA.

Masełko do ust dostałam w prezencie. Smakuje i pachnie ślicznie, karmelkowo ; ) Nawilża. Niestety, nakładanie go opuszkiem palca przysparza troszkę kłopotów… Dlatego używam go tylko w domu.  





 
III.  CIAŁO.


  1. Ultra nawilżające mleczko do ciała Golden Oils Bielenda.

Zawiera olejki : makadamii, marula, kukui , które sprawiają, że skóra staje się nawilżona.  W dodatku pięknie pachnie! Uwielbiam *,*





  1. Peelingujący żel pod prysznic Feel Glamorous, Palmolive, 500 ml.

Żel pod prysznic, w formie peelingu o ślicznym zapachu jeżyny, wanilii Bourbon i pitaji. Dzięki niemu kąpiel staje się przyjemniejsza ; ) Niestety,już powoli mi się kończy ;)






PS. Zapraszamy do polubienia naszej stronki na facebooku :
https://www.facebook.com/rabarbarfashion/

Pozdrawiamy, Rabarbarfashion ;*

niedziela, 7 lutego 2016

Skubany :)

Hejka! :)
Dzisiaj będzie przepis na skubańca, kruszanca lub jak kto woli pleśniaka. Jest to kruche ciasto z owocami i pianką z białek. Chyba moje ulubione :)

Składniki:

  • 1,5 kostki masła lub margaryny
  • 1,5 szklanki cukru
  • 4,5 szklanki mąki
  • 6 jaj
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • 1 cukier wanilinowy
  • owoce
Wykonanie:

Do większej miski lub na stolnicę wrzucamy masło, mąkę, proszek do pieczenia, żółtka (białka oddzielamy i zostawiamy do ubicia), pół szklanki cukru (resztę zostawiamy do ubicia białek), cukier wanilinowy. Wszystko siekamy nożem, a następnie zagniatamy rękoma ciasto. Gdy składniki się połączą dzielimy ciasto na 3 równe części. 2 części wkładamy do lodówki lub zamrażalnika aby się schłodziły bo kruche lubi zimne :) Do ciasta, które zostało dodajemy kakao i ugniatamy aby się wszystko zaprzyjaźniło :) również wkładamy je do lodówki. Często zostawiam przygotowane ciasto na całą noc w lodówce i kończę je dnia następnego, wtedy łatwiej ze mną współpracuje :) Gdy jednak nie chcecie tak długo czekać możemy od razu na przygotowaną blachę standardowych wymiarów wyłożyć pierwszą jasną część ciasta, następnie kładziemy połowę przygotowanych owoców (mogą być wiśnie, jabłka, brzoskwinie lub inne) na owoce kruszymy ciemne ciasto i dodajemy resztę owoców. Teraz przyszedł czas na uruchomienie miksera ;) Ubijamy białka na sztywno, dodajemy cukier i jeszcze chwile ubijamy. Przygotowaną pianę wykładamy na ciasto, a na nią kruszymy ostatnią jasną część ciasta.
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni, czekamy ok. 50 minut i gotowe!
Ten placek zawsze wychodzi pyszny, a z każdym kolejnym dniem jest jeszcze lepszy :)



Smaczności! :)