Nic tak nie poprawia humoru jak zakupy więc w zeszłym tygodniu kupiłam kilka drobiazgów.
Potrzebowałam nowego eyelinera więc udałam się do Natury. Jako, że lubię kosmetyki firmy Catrice, które są mniej lub bardziej udane skusiłam się po raz kolejny na eyeliner tej marki. Padło na czarny matowy eyeliner o dość dziwnej końcówce. Na razie uczę się go używać ale mogę stwierdzić, że nie daje intensywnej czerni co niestety jest dla mnie minusem.
Do koszyka wpadły mi również 2 produkty od Smart Girls Get More: konturówka do ust w kolorze nude pink 01 oraz lakier do paznokci nr 57 jest to typowy nudziak. Oba artykuły zapowiadają się całkiem fajnie. :)
W Rossmannie w promocyjnej cenie były płyny micelarne Mixa. Słyszałam o tej marce dużo dobrego więc postanowiłam wypróbować płyn micelarny do skóry suchej i bardzo suchej, mam jeszcze mój płyn z Nivea więc ten musi poczekać na swoją kolej :) Kupiłam również moją ulubioną pomadkę ochronną z Isany oraz eyeliner w pędzelku z Lovely. Chciałam kupić ten słynny eyeliner z Wibo ale niestety był tylko srebrny i niebieski. Będąc w Pepco często widziałam kosmetyki marki Freedom tak zachwalane przez różne blogerki ale nie byłam pewna czy są one oryginalne. Podczas ostatnich zakupów skusiłam się na szminkę Pro Lipstick Red 109 Red Wine tej firmy, kosztowała 4,99 więc jakby co to dużej straty nie będzie :) Szminka nałożona na usta ma intensywny malinowo - czerwony kolor, przyjemnie pachnie i zjada się razem z jedzeniem czy piciem ale pamiętając ile kosztowała nie mam jej tego za złe :)
Podczas spożywczych zakupów w Biedronce moje spojrzenie przykuły maseczki do włosów w saszetkach. Było kilka rodzajów. Ja wybrałam tą do włosów farbowanych z keratyną, jedwabiem, witaminami i ekstraktem z kawioru w pomarańczowym opakowaniu. Ciekawe jak się sprawdzi. :)
Miałyście któryś z powyższych produktów? Jeśli tak to napiszcie jak się u Was sprawdzał. ;)
Rabarbarfashion







