czwartek, 14 kwietnia 2016

Czwartkowo - zakupowo ;)

Hejka! :)
W dzisiejszym dniu wybrałam się na zakupy, które planowałam już od dawna. W końcu udało mi się kupić piękne, klasyczne, czarne szpilki, które nie powalały na glebę swoją ceną i były w rozmiarze odpowiednim na moją mała stópkę. :) Kolejny mały powód do uśmiechu to zakupy na stoisku Golden Rose. Tam łatwo zapomnieć po co konkretnie się przyszło i można odejść z połową dostępnego asortymentu. :) Ja jednak opanowałam chęć przygarnięcia większej ilości produktów i kupiłam jedną z słynnych matowych kredek Matte Lipstick Crayon nr 20 oraz nowość wśród matowych pomadek czyli Longstay Liquid Matte Lipstick nr 09. Jest to piękna czerwień więc czekam na odpowiednią okazję aby gdzieś w niej wyjść. Najwyżej zacznę nosić ją na co dzień. A co mi tam! :) Do domu zabrałam również zestaw dwóch lakierów do paznokci z serii Prodigy Gel, które podobno są świetne.
Podsumowując, dzisiejsze zakupy były jak najbardziej udane.
Zostawiam Wam zdjęcia do obejrzenia, a ja zabieram się do testowania moich nowych zdobyczy. :)
Pozdrawiam:
Rabarbarfashion
P.S : Macie kosmetyki z Golden Rose? Używacie? Jak Wam się sprawdzają?









środa, 30 marca 2016

Sałatka z mozzarellą.


Witajcie po Świętach Wielkanocnych! :)
Uff, czas odpocząć od jedzonka, które mimo że było pyszne, to jednak dodało nam odrobinę za dużo kalorii ; ) W ramach wynagrodzenia  brzuszkowi tego okresu, gdy jadło się bez zbędnych ograniczeń i pytań co wolno a co nie, przygotowałam dziś sałatkę z mozzarellą. Jest pyszna, a zarazem lekka i mało kaloryczna.  A przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. :D





 Oto składniki, które są potrzebne do wykonania sałatki:
  • sałata lodowa/rukola/roszponka/mieszanka sałat ( w zależności od tego, jaką wolimy :) )

  • mozzarella ( 2-3 szt.)

  • pomidorki
  • ogórek
  • sosy do sałatek

  • olej i woda ( do wykonania sosu )
Wystarczy pokroić warzywa i mozzarellę, wykonać sos, wszystko razem wymieszać i .... gotowe! :*

 

wtorek, 1 marca 2016

Napoleonka

Rabarbarfashion znowu w kuchni! :D
Od dawna chciałam zrobić coś z gotowego ciasta francuskiego, które dostępne jest w wielu supermarketach i sklepach spożywczych. Gdy je w końcu kupiłam przeleżało 2 tygodnie w lodówce, a ja przez ten czas zastanawiałam się jak je wykorzystać.
Na napoleonkę czy jak ktoś woli kremówkę przepis znalazłam w Internecie i był to strzał w dziesiątkę :)




Składniki:

  • 2 gotowe ciasta francuskie
  • 2 litry mleka
  • 1 szklanka cukru (może być więcej)
  • 2 cukry wanilinowe
  • 3 duże budynie śmietankowe 
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 40 dag masła
  • cukier puder


Wykonanie:

Na większą blaszkę do pieczenia wykładamy ciasto francuskie razem z papierem i dokładnie nakłuwamy widelcem całe ciasto. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni C i pieczemy około 10-15 minut. Z drugim ciastem robimy dokładnie to samo.
Czas na przygotowanie kremu. Z 2 litrów mleka odlewamy 3 szklanki do wysokiej miski i wsypujemy do niej budynie i mąkę. Wszystko dokładnie roztrzepujemy, żeby nie było grudek. Do większego garnka wlewamy pozostałe mleko i czekamy aż się zagotuje. Następnie dodajemy masło i cukier. Gdy wszystko się ładnie połączy i zagotuje ściągamy garnek z ognia i wlewamy przygotowane budynie z mąką. Przyda nam się teraz długa drewniana łyżka do mieszania. Po wlaniu budyniu masa zaczyna gęstnieć więc musimy energicznie mieszać aby go dobrze rozprowadzić. Stawiamy jeszcze raz nasz garnek na ogień aby całość chwile pogotować.
Przygotowany krem wykładamy na upieczone wcześniej ciasto francuskie i przykrywamy drugim. Na koniec posypujemy cukrem pudrem.
PS. : Najlepiej smakuje drugiego dnia! :)






piątek, 19 lutego 2016

RECENZJA KOSMETYKÓW DO PIELĘGNACJI CZĘŚĆ 2.



Witajcie : )  Dziś, zgodnie z obietnicą, pragniemy przedstawić Wam drugą część kosmetyków do pielęgnacji, które używamy na co dzień.


I.  WŁOSY.


1. SALON anti hair loss, CeCe of Sweden, 500 ml. Profesjonalny szampon z mleczkiem kokosowym i biotyną. Zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje wzrost nowych.

-  wzmacnia osłabione włosy
- hamuje wzmożone wypadanie i pobudza wzrost nowych
- mleczko kokosowe odżywia, wygładza, dodaje blasku
- przywraca włosom miękkość i zdrowy wygląd.

Powyższe podpunkciki to zapewnienia producenta jakie są zawarte na butelce szamponu. Słysząc dobre opinie o firmie CeCe, zakupiłam ten szampon w promocyjnej cenie w Super Pharm. Użyłam go dopiero tylko 2 razy, więc nie mogę jeszcze stwierdzić czy faktycznie ma właściwości zapobiegające wypadaniu włosów. Jednak po umyciu włosy rzeczywiście były miękkie w dotyku i puszyste.





  1. RACIDAL Szampon wzmacniający do włosów osłabionych i wypadających, Farmona, 330 ml.

Szampon ten używam ze względu na to, iż zmagam się ze zbyt intensywnym wypadaniem włosów,  oraz zniszczonymi końcówkami. Szampon ten zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitaminę B5 i Inulinę z cykorii. Niestety, powoduje plątanie się włosów i bez nałożenia odżywki od razu po myciu się nie obędzie.




  1. Serum wzmacniające BIOVAX A+E, L’biotica, 15 ml.

Serum zakupiłam by zabezpieczać końcówki włosów przed rozdwajaniem.  Jestem szczerze zachwycona tym specyfikiem bo naprawdę działa ; ). Rozdwojonych końcówek jest znacznie mniej od kiedy go używam. Odrobinę serum rozprowadzam na końcówkach i po całej długości po umyciu. Zapach także ma ładny a opakowanie z pompką ułatwia dozowanie.





II. TWARZ.


  1. Effaclar Duo+ , La Roche-Posay, Krem i żel do twarzy.

Korzystając z promocji w Super Pharmie  krem Effaclar kupuję w zestawie z żelem do twarzy i mini tonikiem w prezencie. Zmagam się z cerą trądzikową i stosowałam już mnóstwo produktów do mycia i kremów przeciwtrądzikowych. Jednakże Effaclar używam już 2 tubkę i jestem nim zachwycona. Większość ,,problemów” na twarzy zniknęła, niespodziewani goście^^ pojawiają się sporadycznie. Jednak krem posiada 2 minusy : wysusza przy dłuższym stosowaniu, no i cena również jest dość wysoka. Natomiast żel do mycia twarzy także spełnia swoje zadanie, nie podrażnia, oczyszcza, ma przyjemny zapach, jest bardzo wydajny. Polecam :)




  1. Tonik normalizujący do twarzy, Pharmaceris, 200 ml.

Działa antybakteryjnie, reguluje wydzielanie sebum. Jest to mój ulubiony tonik do twarzy. Nie podrażnia, delikatnie oczyszcza, cera się nie świeci. Zapach również ma przyjemny.





  1. Oczyszczające mleczko micelarne 3w1 do demakijażu Program360° , Eveline Cosmetics.

- Składniki aktywne 360°: bioHyaluron Comple, olejek z awokado, Evermat, PHYTOCellTec- roślinne komórki macierzyste, witamina E

Niestety, mleczko do demakijażu nie przypadło mi do gustu lecz mam zamiar zużyć je do końca. Słabo spełnia swoje zadanie, ponieważ przy pełnym makijażu oczu troszkę trzeba się namęczyć by ładnie wszystko zmyć. 



  1. Masełko do ust  Lip Butter Carmel Cream,  NIVEA.

Masełko do ust dostałam w prezencie. Smakuje i pachnie ślicznie, karmelkowo ; ) Nawilża. Niestety, nakładanie go opuszkiem palca przysparza troszkę kłopotów… Dlatego używam go tylko w domu.  





 
III.  CIAŁO.


  1. Ultra nawilżające mleczko do ciała Golden Oils Bielenda.

Zawiera olejki : makadamii, marula, kukui , które sprawiają, że skóra staje się nawilżona.  W dodatku pięknie pachnie! Uwielbiam *,*





  1. Peelingujący żel pod prysznic Feel Glamorous, Palmolive, 500 ml.

Żel pod prysznic, w formie peelingu o ślicznym zapachu jeżyny, wanilii Bourbon i pitaji. Dzięki niemu kąpiel staje się przyjemniejsza ; ) Niestety,już powoli mi się kończy ;)






PS. Zapraszamy do polubienia naszej stronki na facebooku :
https://www.facebook.com/rabarbarfashion/

Pozdrawiamy, Rabarbarfashion ;*

niedziela, 7 lutego 2016

Skubany :)

Hejka! :)
Dzisiaj będzie przepis na skubańca, kruszanca lub jak kto woli pleśniaka. Jest to kruche ciasto z owocami i pianką z białek. Chyba moje ulubione :)

Składniki:

  • 1,5 kostki masła lub margaryny
  • 1,5 szklanki cukru
  • 4,5 szklanki mąki
  • 6 jaj
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • 1 cukier wanilinowy
  • owoce
Wykonanie:

Do większej miski lub na stolnicę wrzucamy masło, mąkę, proszek do pieczenia, żółtka (białka oddzielamy i zostawiamy do ubicia), pół szklanki cukru (resztę zostawiamy do ubicia białek), cukier wanilinowy. Wszystko siekamy nożem, a następnie zagniatamy rękoma ciasto. Gdy składniki się połączą dzielimy ciasto na 3 równe części. 2 części wkładamy do lodówki lub zamrażalnika aby się schłodziły bo kruche lubi zimne :) Do ciasta, które zostało dodajemy kakao i ugniatamy aby się wszystko zaprzyjaźniło :) również wkładamy je do lodówki. Często zostawiam przygotowane ciasto na całą noc w lodówce i kończę je dnia następnego, wtedy łatwiej ze mną współpracuje :) Gdy jednak nie chcecie tak długo czekać możemy od razu na przygotowaną blachę standardowych wymiarów wyłożyć pierwszą jasną część ciasta, następnie kładziemy połowę przygotowanych owoców (mogą być wiśnie, jabłka, brzoskwinie lub inne) na owoce kruszymy ciemne ciasto i dodajemy resztę owoców. Teraz przyszedł czas na uruchomienie miksera ;) Ubijamy białka na sztywno, dodajemy cukier i jeszcze chwile ubijamy. Przygotowaną pianę wykładamy na ciasto, a na nią kruszymy ostatnią jasną część ciasta.
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni, czekamy ok. 50 minut i gotowe!
Ten placek zawsze wychodzi pyszny, a z każdym kolejnym dniem jest jeszcze lepszy :)



Smaczności! :)

środa, 27 stycznia 2016

Nowości

Hejka! :)
Nic tak nie poprawia humoru jak zakupy więc w zeszłym tygodniu kupiłam kilka drobiazgów.
Potrzebowałam nowego eyelinera więc udałam się do Natury. Jako, że lubię kosmetyki firmy Catrice, które są mniej lub bardziej udane skusiłam się po raz kolejny na eyeliner tej marki. Padło na czarny matowy eyeliner o dość dziwnej końcówce. Na razie uczę się go używać ale mogę stwierdzić, że nie daje intensywnej czerni co niestety jest dla mnie minusem.
Do koszyka wpadły mi również 2 produkty od Smart Girls Get More: konturówka do ust  w kolorze nude pink 01 oraz lakier do paznokci nr 57 jest to typowy nudziak. Oba artykuły zapowiadają się całkiem fajnie. :)




W Rossmannie w promocyjnej cenie były płyny micelarne Mixa. Słyszałam o tej marce dużo dobrego więc postanowiłam wypróbować płyn micelarny do skóry suchej i bardzo suchej, mam jeszcze mój płyn z Nivea więc ten musi poczekać na swoją kolej :) Kupiłam również moją ulubioną pomadkę ochronną z Isany oraz eyeliner w pędzelku z Lovely. Chciałam kupić ten słynny eyeliner z Wibo ale niestety był tylko srebrny i niebieski. Będąc w Pepco często widziałam kosmetyki marki Freedom tak zachwalane przez różne blogerki ale nie byłam pewna czy są one oryginalne. Podczas ostatnich zakupów skusiłam się na szminkę Pro Lipstick Red 109 Red Wine tej firmy, kosztowała 4,99 więc jakby co to dużej straty nie będzie :) Szminka nałożona na usta ma intensywny malinowo - czerwony kolor, przyjemnie pachnie i zjada się razem z jedzeniem czy piciem ale pamiętając ile kosztowała nie mam jej tego za złe :) 
Podczas spożywczych zakupów w Biedronce moje spojrzenie przykuły maseczki do włosów w saszetkach. Było kilka rodzajów. Ja wybrałam tą do włosów farbowanych z keratyną, jedwabiem, witaminami i ekstraktem z kawioru w pomarańczowym opakowaniu. Ciekawe jak się sprawdzi. :)




Miałyście któryś z powyższych produktów? Jeśli tak to napiszcie jak się u Was sprawdzał. ;)

Rabarbarfashion

wtorek, 19 stycznia 2016

Wyprzedaż w CCC.




 Witajcie! : )
 Styczeń to miesiąc , w którym większość sklepów kusi nas  sezonowymi wyprzedażami. Warto z nich korzystać, ponieważ zniżki sięgają nawet do -70%. Z takiej właśnie promocji skorzystałam w CCC, podczas niedzielnych zakupów, przez co kolekcja butów powiększyła się o kolejną parę ; )
Są nimi botki na koturnie, Jennifer&Jennifer,  w kolorze: carmel. 










Cena przed wyprzedażą : 89,00 zł. Cena po wyprzedaży : 27,00 zł. 



  Mimo, że botki są wysokie, są naprawdę wygodne :) Może nie nadają się za bardzo na panującą za oknami pogodę - jest ślisko,  ale wczesną wiosną sprawdzą się idealnie ; )
Zachęcamy do rozpoczęcia polowań i życzymy udanych zakupów! :D 
Rabarbarfashion